Pol’and’rock – cała prawda o festiwalu!

pol'and'rock-cala-prawda-studentka-z-warkoczem

Wokół festiwalu Pol’and’rock narosło sporo mitów. Za nami kolejny, 25 jubileuszowy festiwal! Dzisiaj przychodzę, aby powiedzieć ci całą prawdę, jak to wygląda z perspektywy uczestniczki (3 krotnej!) 

Festiwal jest organizowany od 25 lat i właściwie z każdym rokiem się rozrasta. Widać to gołym okiem! Kiedy porównam sobie ilość osób, która była na festiwalu dwa lata temu, a teraz… różnica jest oszałamiająca! Przez tyle lat narosło wiele mitów związanych z tym wydarzeniem i rozpowszechnianych przez różne środowiska. Ale czy to, co próbują pokazać ci ludzie jest prawdą? 


Przed moim pierwszym Woodstockiem nie wiedziałam jak to wygląda i wielu rzeczy się obawiałam. Dziś chcę pokazać, czy to czego się obawiałam, okazało się mieć słuszne podstawy!

Mit nr 1 Wszędzie jest błoto


Powiem ci, że zastanawiam się skąd się to właściwie wzięło. Czy przez jakieś zdjęcie, które miało zobrazować cały festiwal czy jak? Tak czy inaczej, błoto jest głównie przy prysznicach i… w miejscu, w którym jest „jeziorko błotne”. I nie jest tak, że jak pojedziesz tam, to musisz się w tym błocie utaplać. Przymusu nie ma! 


Mit nr 2 Festiwal brudu


Jeśli nie chcesz się myć w trackie trwania festiwalu, to nikt ci nie zabroni 😛 Dla tych, którzy wolą dbać o swoją higienę są co najmniej 3 punkty kąpielowe. Możesz wziąć kąpiel ciepłą (płatną 12 zł) lub zimną, darmową. Do tego przy części toi toi są umywalki, które także ułatwiają bycie czystym. 

Nie wiem jak w poprzednich latach, ale w tym roku toi toie były czyszczone i opróżniane co najmniej dwa razy dziennie. Dzięki temu praktycznie do końca festiwalu dało się z nich w miarę normalnie korzystać.

Mit 3 Na Pol’and’rock żyjesz na krakersach

Kolejny mit! Mamy bowiem polowy Lidl, foodtrucki i Hare Kryszną. Gdyby ci jednak ten zestaw nie odpowiadał, z pola do centrum Kostrzyna jest jakieś 2,5-3km, więc można iść do innych sklepów czy knajpek. Na terenie festiwalu można się też napić kawy albo herbaty, Lecha czy zjeść lody!

Mit 4 Jest niebezpiecznie

Tyle ludzi. Sporo nietrzeźwych. Trochę nieodpowiedzialnych. Z różnymi temperamentami. Czy jest niebezpiecznie? Cóż, nad tym, żeby było jak najlepiej czuwa mnóstwo policjantów, strażaków, medyków oraz Pokojowy Patrol. I moim zdaniem, jak na tak wielką imprezę, Pol’and’rock jest bezpiecznym wydarzeniem. Cokolwiek by się nie działo można do nich podejść i zapytać. Oni udzielą informacji, pożartują i wszyscy rozejdziemy się szczęśliwi!

Mit 5 Alkohol i narkotyki

Skoro Lech jest jednym z głównych sponsorów, nic dziwnego, że alkohol jest obecny na Pol’and’rock-u. Jednak w trakcie trwania festiwalu na terenie Kostrzyna obowiązuje swego rodzaju „prohibicja” – nie można kupić żadnego alkoholu wysokoprocentowego, co moim zdaniem jest dobrym pomysłem. Co do narkotyków ciężko mi się wypowiedzieć. Media podają, że są jakieś incydenty z nimi, ale ja się z tym nie spotkałam

Co myślę o Pol’and’rock Festival?

Moim zdaniem jest to jedyny taki festiwal. Oprócz różnych gatunków muzyki, które można usłyszeć na łącznie 5 scenach, dodatkowych atrakcji (strefa Play, Allegro z wielkim kołem, z którego jest przepiękny widok na cały festiwal, Lech) jest także Akademia Sztuk Przepięknych. Tam odbywają się spotkania(m.in z Z. Zamachowskim, W. Smarzowskim), warsztaty: jak wygląda sprawa karna? warsztaty muzyczne, kurs języka psiego i wieeeeeeele wiele więcej.

Jest tam jakaś niesamowita atmosfera, którą tworzą wszyscy uczestnicy. Nawet jeżeli nie interesują cię artyści tam występujący warto wybrać się na Pol’and’rock chociaż raz w życiu!

Ściskam,
Ola!

Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielicie się tym wpisem ze znajomymi. A jeśli chcesz być bardziej na bieżąco dołącz do mnie w innych mediach społecznościowych!
Facebook:
klik!
Instagram:
klik!
Youtube: klik!

Zdjęcie Markus Spiske z Unsplash.