O matko, matura!





Według kalendarza, do tegorocznej matury pozostało plus minus 120 dni. To tylko i aż 4 miesiące. Dla jednych z Was to będzie czas na ostatnie szlify, dla drugich czas na rozpoczęcie nauki w ogóle. Niezależnie od tego, do której grupy się zaliczasz, mam dla Ciebie kilka rad!

Śpij!

Rozumiem, czas na sen to cenne minuty, które możesz poświęcić na naukę! Tylko, czy zmęczonemu i niewyspanemu nauka pójdzie lepiej i szybciej? Czy może wręcz przeciwnie?

Po kilku(nastu) nieprzespanych nocach, będziesz tak niezdolny do funkcjonowania, że skutki będą o wiele bardziej opłakane, niż gdybyś skończył naukę godzinę wcześniej i położył się spać. Podczas snu, wszystko się układa, a zdobyte podczas nauki informacje uporządkują się i przejdą z pamięci krótkotrwałej, do długotrwałej. I to dzięki temu, że wyspałeś się i dałeś mózgowi odpocząć.

Odpocznij!

Tak, dobrze czytasz. Ale nie przeglądając Facebooka albo grając na konsoli. Poczytaj zakurzoną książkę przez chwilę. Zrób kilka przysiadów i pajacyków przy otwartym oknie. Zamknij oczy i skup się na sobie. Wyciągnij matę do jogi i zrób sobie jedną sesję.

Gdy próbowałam uczyć się w ciągach bez przerwy, moje myśli odpływały w zupełnie inne kierunki. Absolutnie nie związana z nauką. Dlatego ze swojej strony mogę polecić jeszcze kartkę papieru obok miejsca Waszej nauki. Przyda się szczególnie, gdy będziecie odpływać. Spiszcie wtedy wszystkie rozpraszające Was myśli i wróćcie do nauki.

Zaplanuj naukę i potraktuj ją poważnie!

Matura jest uznawana za jeden z najważniejszych egzaminów, bo to właśnie ona może otworzyć lub zamknąć konkretne drzwi. Dlatego jeżeli rzeczywiście Ci na niej zależy rozłóż sobie naukę w czasie, zaplanuj powtórki, rozpisz i trzymaj się planu.

Weź także pod uwagę, że nie jesteś zaplanować sobie całego życia, jak wiadomo, zdarzają się sytuacje nieprzewidziane. Dlatego zamiast 100% czasu, zaplanuj 60%. Wtedy, gdy coś się wydarzy, będziesz na to przygotowany.

Mierz także siły na zamiary. Nie jesteś cyborgiem, masz prawo do słabszych okresów. Dlatego właśnie ważne jest, aby mieć zapas czasowy 😉

Policz, ile masz tematów, ile czasu zabierze Ci opracowanie ich, poszukaj metod efektywniejszego uczenia się. Dlaczego nie ułatwić sobie życia, skoro to możliwe? Mamy dostęp do największej wiedzy- Internetu! Aż przykro nie korzystać.

Matura – oswój ją!

Boimy się tego, czego nie znamy. W dodatku nikt nie chce nas akurat z tym egzaminem jakoś szczególnie zapoznać. Wszyscy tylko straszą. Hurrr durrr uczcie się, bo nie zdacie. Tylko, że matura jest egzaminem bardzo schematycznym. Opartym na tych samych zasadach. Zmienia się tylko treść zadań. Schemat ich rozwiązywania jest dokładnie taki sam we wszystkich latach.

Przejrzyj matury z poprzednich lat. Ba! Przerób je, jeśli dotychczas tego nie zrobiłeś. Przeanalizuj swoje odpowiedzi z kluczem. Wyłap błędy i spróbuj je naprawić. Jeśli poznasz, jak działa system, bez najmniejszego problemu uda Ci się z nim uporać!

 

Na dzisiaj to tyle. A jak Wy się uczycie do matury? Może macie jakieś pomysły dla innych? Z chęcią o nich poczytam!

Pozdrawiam,
Ola!

Autor zdjęcia :Anthony Tran ze zbiorów Unsplash