Planuję czasu nie marnuję – jak zacząć ogarniać życie

jak zacząć ogarniać życie studentka z warkoczem

Planowanie może wydawać się trudne, zwłaszcza na początku. W szkole uczymy się matmy czy geografii, ale nikt nas nie uczy zarządzania sobą w czasie. Jak zacząć ogarniać życie i się nie zniechęcić?

Nie skacz na główkę do basenu bez wody

Kiedy dopiero chcesz zacząć przygodę z planowaniem, nie bierz się do tego od strony zakupu kalendarza czy plannera. Choć doskonale rozumiem, jakie te zakupy mogą być kuszące – nie tędy droga.

Sama zaczynałam od najprostszego kalendarza tylko z datami, który dostałam od cioci na święta. Piękny był, ale wtedy… prawie zupełnie nie przydatny.

Nie umiałam planować ale też nie za bardzo miałam co planować. Kalendarz służył mi tylko do zapisywania kiedy mam sprawdzian czy konkurs. W małej wsi nie za bardzo miałam jak rozwijać ówczesne pasje, o webinarach nikt nie myślał, a Instagram służył do wrzucania selfie i zdjęć jedzenia 😉

Dlatego jeśli i Ty stawiasz dopiero pierwsze kroki w planowaniu: kup zwykły zeszyt, najzwyklejszy kalendarz lub wydrukuj sobie kalendarze dostępne w moim Skarbcu, do którego hasło otrzymasz po zapisie na Newsletter. Pamiętaj, żeby potwierdzić maila! Na początek to w zupełności wystarczy!

Jak zacząć ogarniać życie

Przede wszystkim zastanów się dlaczego chcesz planować i jak wygląda twój dzień. I to jest pierwsza rzecz, którą musisz zrobić, jeśli serio chcesz wziąć się za planowanie.

Dlaczego? Dzięki temu poobserwujesz swój tryb dnia. Czy jesteś bardziej produktywna rano, po południu czy wieczorem? Robienie jakich zajęć przychodzi ci z łatwością nawet, kiedy masz gorszy dzień? Ile czasu zajmują ci poszczególne czynności i w który dzień w tygodniu jesteś najbardziej zmęczona? I przede wszystkim zapisuj co w ogóle robisz, żeby o niczym później nie zapomnieć 😉

Zapisz odpowiedzi na te pytania! Pomoże ci to dopasować plan dnia pod siebie, ale też pomoże w wyborze systemu planowania.

Pierwsze kroki w planowaniu

Planowanie dzienne jest bardzo ważne, ale zabierając się za planowanie chcemy, żeby było częścią jakiejś większej całości. Dlatego zanim zaczniesz planować poszczególne dni… spróbuj wyznaczyć sobie cele długoterminowe. Nie musi być to od razu 5 czy 10 lat. Zacznij nawet od miesiąca! Takim celem może być np. zrobienie 5 treningów cardio lub przeczytanie 2 książek. Żeby spełnić ten cel, musisz w planach rozpisać go na mniejsze kroczki.

System

Jeśli chodzi o systemy planowania, możemy wyróżnić:
– kalendarz: czyli po prostu kartki z datami i miejscem na zapiski
– planer: czyli produkt z wydzielonym miejscem do planowania z ułatwieniami np. listą priorytetów, zadań
– hybrydy: czyli trochę kalendarz, trochę planer
A każde z nich ma mnóstwo odmian i wersji!

Dla mnie obecnie najwygodniejszy jest planer i Bullet Journal, który w nim rysuję. Tobie – znów- polecam testowanie. Wydrukuj sobie darmowe wersje lub kup bardzo tanie. Mają ci pomóc w dobraniu metody do ciebie 😉

Co następne?

Kiedy wiesz już, jak wyglądają twoje dni, zdecydowałaś, czy będzie ci się wygodniej planować w kalendarzu czy planerze, czas na zaplanowanie przyszłości! Być może masz jakąś wizję tego, jak chcesz, żeby twoje plany wyglądały. Jeśli nie, oto kilka propozycji jak to może wyglądać:

Wariant 1

Wyznaczasz sobie priorytety, czyli główne zadania, które wypadałoby zrobić choćby się waliło i paliło. Przyjmuje się, że takich priorytetów powinno być maksymalnie 3-4. Zdecydowanie nie powinna być to cała twoja lista! Oprócz priorytetów, są pozostałe zadania – jeśli je wszystkie wykonasz to super, jeśli nie… cóż nie były priorytetami więc świat się nie zawali!

Wariant 2

Ten wariant szerzej opisywałam w tym wpisie. Generalnie tutaj chodzi o to, że wypisujesz wszystkie zadania, jakie masz do zrobienia w danym tygodniu (dorysowując kratki w zależności od tego, ile razy zadanie trzeba powtórzyć) i danego dnia wybierasz z listy to, co masz ochotę robić. Ten rodzaj, daje ci ogromną swobodę pracy, a jednocześnie jeśli pogrupujesz zadania w bloki tematyczne, nie zabierze ci mnóstwa energii.

Wariant 3

Kolejną z propozycji rozpisywania zdań jest macierz/matryca Eisenhowera. Składa się z 4 kwadratów: ważne i pilne, ważne i niepilne, nieważne i pilne, nieważne i niepilne. Cały sukces polega na tym, żeby mieć najmniej (a najlepiej w ogóle!) zajęć w kwadracie „ważne i pilne”, a skupiać się na zadaniach z kwadracika 2 „ważne i niepilne”. Kwadrat 3 „nieważne i pilne” realizujemy w miarę szybko, ale tak, żeby nie przeszkadzało to 2 kwadratowi. Co do kwadratu 4 zastanów się dwa razy, czy zadania tam umieszczone są ci do czegoś potrzebne.

Wariant 4

Ostatnią z moich propozycji jest najzwyklejsza tabelka z podziałem na kategorie. Wypisz w kategoriach takich jak np.: szkoła/uczelnia, dom, rozwój, ja, inne, praca, dodatkowe, wszystkie zadania, jakie musisz zrobić w danym tygodniu, a następnie przydziel je do konkretnych dni lub nie – jak Ci wygodnie!

Przy okazji zobacz, jakich błędów podczas planowania lepiej unikać!

Jak zacząć ogarniać życie?

Brawo! Wiesz już jak wygląda Twój dzień, kiedy jesteś bardziej efektywna i produktywna, w czym i jak najwygodniej ci się planuje. Nie pozostało więc nic innego jak zacząć ogarniać życie i realizować plany!

Pamiętaj, że planowanie i organizacja są zmienne i nie da się ich raz na zawsze nauczyć! Trzeba je dopasowywać do siebie i do naszych zmieniających się okoliczności.

Pamiętaj też, że to nic złego, jeśli nie uda Ci się realizować 100% listy to do! Na tę realizację składa się wiele czynników, więc nie biczuj się jeśli się nie uda. Zwłaszcza na początku!

Pomyślnego planowania!

Ściskam,
Ola!💛

Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielicie się tym wpisem ze znajomymi. A jeśli chcesz być bardziej na bieżąco dołącz do mnie w innych mediach społecznościowych!
Facebook:
klik!
Instagram:
klik!
Youtube: klik!