Nauka gotowania – jak nauczyć się Gotować w prostych krokach!

jak-nauczyć-się-gotować-w-prostych-krokach-studentka-z-warkoczem

Gdy wyjechałam na pierwszy rok studiów, jedną z moich bolączek było to, czy aby nie będę żyła na przysłowiowym chlebie z nożem. Moje umiejętności kulinarne były ciut powyżej 0. Powyżej, bo jajecznica wychodziła i wody nie przypalałam. Nie wiem, czy gdybym teraz poszła do Masterchefa tobym się chociaż do 14 zakwalifikowała. W każdym razie, zaczynając za chwilę 3 rok, potrafię gotować, choć Makłowiczem raczej nie będę.

Jak nauczyć się gotować?

Nigdy nie miałam problemów z pieczeniem. O ile sama czegoś nie pomyliłam, to wystarczy wymieszać składniki, wrzucić do piekarnika i gotowe. Poza tym zawsze mnie to interesowało i ładnie się prezentuje. A gotowanie? Cóż, różnie bywa. Efekt często nie jest zadowalający, a pracy przy tym mnóstwo. Dlatego jakoś nigdy mnie do tego nie ciągnęło.

Tyle że na studiach nie da się żyć na powietrzu. Codziennego jedzenia na mieście budżet też by raczej nie uniósł. Nie pozostało mi więc nic innego, jak tylko nauczyć się gotować. Na początku po porady dzwoniłam do mamy, potem do cioci. Gdy przeglądałam przepisy internetowe, czasem miałam wrażenie, że to księga zaklęć rodem z Hogwartu. Jak to się stało, że teraz gotuję dobrze?

Metoda małych kroczków wszędzie

Metoda małych kroczków sprawdza się prawie zawsze i prawie do wszystkiego. Tutaj też pomogło. Na to, że teraz jestem na takim etapie z umiejętnościami gotowania na jakim jestem, składają się małe czynności. Jakie?

  • Przede wszystkim gotuj. Zacznij od przepisów podstawowych – prostych i łatwych. Nie, rosół to nie jest danie podstawowe 😀 Spróbuj natomiast spaghetti alla arrabbiata czy leczo. Polecam także moją owsiankę!
  • Staraj się trzymać przepisu. Chodzi mi głównie o czas gotowania i ilość przypraw. Bo jeśli nie masz selera, a jest w przepisie, to danie nadal może wyjść. Natomiast jeśli nie masz soli, to danie może już nie spełniać twoich oczekiwać.
  • Podglądaj programy kulinarne. Profesjonalni kucharze często mają swoje tricki ułatwiające gotowanie. Ze swojej strony polecam Jamie Olivera i jego „15/30 minut Jamiego”.
  • Gdy już trochę pogotujesz, stwórz bazę przepisów, które zawsze wychodzą, są szybkie i proste. Osobiście, najbardziej lubię potrawy, które „same się gotują”, a ja je muszę tylko przemieszać od czasu do czasu. Myślę, że tobie też się spodobają!
  • Zanim nie polubisz się choć trochę z gotowaniem, gotuj na dwa dni. Będzie to pewna oszczędność czasu i unikniesz jedzenia jakiegoś syfu.
  • Próbuj i czytaj co do czego pasuje. Każdy wie np. o jabłku z cynamonem. A o jabłku z kardamonem słyszałaś?
  • Zrób jadłospis na cały tydzień! Na początku może trochę nie wychodzić, ale na dłuższą metę, tygodniowe jadłospisy pozwolą Ci zaoszczędzić czas, pieniądze i co najważniejsze, uniknąć marnowania jedzenia!
  • Nie poddawaj się, gdy nie wyjdzie. A nie wyjdzie nie raz. Mi wciąż czasem zdarzają się potrawy, którym czegoś brakuje, czegoś mają za dużo lub są w ogóle na nie. Tylko że najlepiej uczymy się przez działanie, pamiętaj o tym!

Czy żeby nauczyć się gotować trzeba cały dzień siedzieć w kuchni i mieć milion sprzętów?

Pomyślałam, że dobrze będzie też rozwiać wątpliwości, które na początku mogą się pojawić.

Czy gotowanie będzie mi zajmować cały dzień?
Nie! Jest cała masa przepisów, których przygotowanie zajmie do 30 minut. Powiedzmy, że na początku może ci to zająć troszkę więcej, ale bez przesady 😉

Czego potrzebuję do gotowania?
– garnka
– kuchenki
– noża
– deski do krojenia
– chochli
– łopatka do przewracania
Moim zdaniem to takie minimum, które na początku powinno wystarczyć. Nawet patelni nie potrzebujesz na dobrą sprawę! (I tak, smażyłam kiedyś w garnku 😀 )

Gotowanie kosztuje duuuuużo…
Jeśli będziesz chciała od początku próbować gotować wykwintne dania, to z pewnością trochę to zakosztuje. Jeśli jednak będziesz gotować codzienne dania, z ogólnodostępnych składników, nie powinno być źle. Pamiętaj tylko o planowaniu zakupów!

Podsumowanie

Gotowanie może być jedną z przyjemniejszych czynności. I gdy gotuje się sprytnie, nie zajmuje to wiele czasu i pieniędzy. A nie ma chyba nic lepszego niż satysfakcja z dania, które smakuje wszystkim dookoła.

Jak Ty uczyłaś się gotować? Masz jakieś tricki ułatwiające gotowanie? Koniecznie podziel się nimi w komentarzu!

Ściskam,
Ola!