Ładne notatki cz. I


Każdego dnia Instagram zalewają setki zdjęć przedstawiających estetyczne, pięknie rozpisane, po prostu ładne notatki. Pastelowe, kaligrafowane… Tworzone zarówno przez chłopaków jak i dziewczyny. Tylko czy tak wyglądają wszystkie notatki w realnym życiu? Czy jest sens robienia tych wszystkich notatek i poświęcanie na nich czasu i pieniędzy tylko po to, by móc pochwalić się nimi na portalu społecznościowym i mieć dzięki temu więcej „fejmu” i serduszek?

Zajmują sporo czasu

Dopracowanie takich notatek jest bardzo pracochłonne. Czy Wy również zauważyliście, że w tego typu notatkach nie ma ani jednego błędu, przekreślenia, niejednokrotnie żadnej literówki. Za to są liczne tabele od linijki, zakreślenia, podkreślenia czy szlaczki. Tego typu rzeczy z pewnością uatrakcyjniają notatki, często pomagają także zapamiętać przydatne informacje, zwłaszcza, jeżeli ich twórca jest wzrokowcem, ale w wielu przypadkach jest to przerost formy nad treścią. Sama zafascynowana kiedyś tego tupu notatkami postanowiłam w wersji graficznej stworzyć notatki do matury ze wszystkich tematów z historii. Po skończeniu notatek  pierwszego tematu – poddałam się. Robiłam je niemal 3 godziny! W tym czasie spokojnie mogłabym się nauczyć całego działu, a nie tylko rozrysować pierwszy temat.

Ale czy to jedyna wada?

Aby zrobić takie ładne notatki potrzeba odpowiedniego asortymentu. Taśm, długopisów- najlepiej wielokolorowych, o różnej grubości pisania, zakreślaczy zwłaszcza w jakże popularnych teraz pastelowych kolorowych, które sprawiają, że trudno odróżnić jednego użytkownika od drugiego. Dopasowanie się do tego wymaga nakładów finansowych, które dla niektórych osób są zbyt duże. I co wtedy? Jest spore prawdopodobieństwo, że taka osoba będzie mniej popularna nawet jeżeli będzie przekazywała na swoim studygramie bardziej merytoryczne rady niż osoba, która przyciąga odbiorców estetycznością. A chyba właśnie o to chodzi w tym wszystkim, prawda? Żeby wspólnie sobie pomagać, motywować i uczyć, bez względu na to czy jeden ma większe wyczucie estetyczne od drugiego.

Są też plusy!

Pierwszym z nich jest nauka przez notowanie. Choć o tym będzie wkrótce osobny wpis. Notując, pobudzasz swoją pamięć, dzięki czemu już podczas tej pracy zapamiętasz materiał przynajmniej w części. Kolory również temu sprzyjają, choć najlepiej byłoby gdyby nie było ich zbyt dużo. Rzeczy z jednej/podobnej kategorii zaznaczamy jednym kolorem, wtedy łatwiej będzie je sobie skojarzyć. Po drugie, notatki takie są bardziej czytelne. Łatwiej przychodzi nauka z notatek, w których nie ma setek odnośników, przekreśleń czy po prostu zbyt dużo treści.

Ładne notatki – tak czy nie?

Moim zdaniem nie warto. Jestem zwolenniczką nauki przez notowanie, ale nie takie, które zajmie mi więcej czasu niż nauczenie się więcej materiału bez notowania. Bardzo podziwiam osoby tworzące takie idealne notatki za ich wytrwałość i motywację w ten sposób innych do zmiany swojego życia na lepsze  i efektywniejsze. Jednak zachęcam niektórych do zastanowienia się, czy warto poświęcać tak dużo czasu tylko po to, aby zdobyć większą popularność i więcej serduszek? Czy tego typu notatki naprawdę aż tak potrzebne do nauki?

A co Wy sądzicie o idealnych notatkach? Jesteście na tak czy na nie? Z chęcią poznam Wasze zdanie!

Ściskam,
Ola.

Zdjęcie jest autorstwa Zhenqi Wang i pochodzi ze zbiorów Unsplash.